Ich reise viel, ich reise gern

Lipiec to czas dużych koncertów. Moim kolejnym przystankiem jest Stadion Śląski w Chorzowie. Jak zwykle, nie mogło się obyć bez przygód. Wyruszam wieczorem, przynajmniej staram się, ale coś nie gra – to przepalona żarówka światła mijania. Dobrze, że istnieją całodobowe stacje paliw. Po delikatnym poślizgu wyruszam w stronę Krakowa. Tak dokładnie to pod Kraków, czyli do kopalni soli w Wieliczce. Jadę całą noc. Rankiem przejeżdżam przez Kraków, mijam Wawel i już za chwilę jestem pod kopalnią. To moje pierwsze zejście tak głęboko pod ziemię. Wyruszam z pierwszą grupą.

IMG_20190723_081015

To bardzo ciekawe miejsce i ciekawe doświadczenie. Mnóstwo historii i „ciekawych ciekawiostek”. O godzinie 10 wyjeżdżam na powierzchnię. Pada deszcz, dookoła wije się spora kolejka. Ja się cieszę, że mnie to ominęło.

IMG_20190723_100537

Dalej udaję się do Wadowic. Miasto papieskie. Tu już są tłumy. Bardzo trudno znaleźć miejsce parkingowe, ale się udaję i jestem na rynku.

IMG_20190723_120730

Moje kroki kieruję do domu/muzeum Karola Wojtyły. Znakomicie przygotowanie miejsce, dużo osobistych pamiątek po papieżu.

IMG_20190723_133503IMG_20190723_125505

No cóż, jestem już bardzo zmęczony. Zatrzymuję się na kampingu pod Katowicami. Czas na upragniony odpoczynek. Rano wyruszam do miejsca docelowego, przebijam się przez katowicką aglomerację i parkuję pod centrum handlowym kilkaset metrów od stadionu. Czas na ostatnią toaletę i posiłek. Po krótkim spacerze jestem pod właściwą bramą. Przede mną stoi może 100 – 150 osób, jest dobrze.

PANO_20190724_150952

Czas oczekiwania na otwarcie bram mija w bardzo miłej atmosferze. Ludzi przybywa z każdą minutą, w oddali słychać ostatnie próby dźwięku. Procedura jak zwykle, pierwsze sprawdzanie biletu i kolejne bramki. Dalej idzie w miarę sprawnie. Ostatnia kolejka po opaski i migusiem biegnę pod scenę.

IMG_20190724_171717

Droga na szczęście nie jest długa i po chwili jestem tak blisko sceny, że aparat nie ogarnia jej w jednym kadrze.

IMG_20190724_190306

Jeszcze 3 godziny stania  (jest tak gęsto, że nie da rady usiąść).  To już teraz RAMMSTEIN!!!

Muzyka, efekty specjalne, pirotechniczne to prawdziwa uczta.

IMG_20190724_210230

Stanie tak blisko sceny ma swoje konsekwencje. Gdy tylko zaczyna się ostre granie tłum dosłownie szaleje. Utrzymanie równowagi staje się nie lada wyczynem. Nie wszyscy dają radę, muszą się wycofać w spokojniejszy rejon.

IMG_20190724_222303

Koncert jest starannie wyreżyserowany, nic nie dzieję się przypadkowo. Buchające płomienie czuje się bardzo wyraźnie – jest super.

IMG_20190724_225956

Po energicznych kawałkach przychodzi czas na akustyczne wykonanie Engel, gdzie refren nuci cała publiczność. Poza licznymi wybuchami wystrzeliwane są konfetti, a przednia część publiczności zostaje pokryta „bańkami mydlanymi”.

IMG_20190724_225636

Nawet najlepszy koncert musi się kiedyś zakończyć. Scena dosłownie gaśnie, pojawiają się napisy końcowe. Ten szalony spektakl się skończył, ale na pewno nie jest on ostatni w moim życiu.

IMG_20190724_230845

Danke!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s